poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Wiele i przyjaciele

Leżę sobie właśnie i ładuję siły przed popołudniowym spacerem. Dzień mam wolny, bo dziś wykładowca t.i. podjął temat blogów i kiedy zauważył moje konto na bloggerze, wypuścił mnie z zajęć, tak więc mam czas wrzucić tu kilka zdań :).

Zimą, podczas totalnej stagnacji i niecnierobienia pragnęłam tonąć w nadmiarze zajęć. Jak skomentuję to z miejsca, w którym jestem teraz (czyli z łóżka, ale tak naprawdę to nieistotne)? Otóż najłatwiej będzie mi to skwitować słowami "uważaj o czym marzysz". Nareszcie pełny kalendarz, nie nudzę się w ogóle, muszę wybierać, decydować. Wszystkiego jest dużo, nieraz przez głowę przebiegnie mi myśl, że może zbyt dużo, żebym umiała się skupić. Ale tak właśnie ma być, nareszcie jest naprawdę dobrze. Życie oczekuje ode mnie kreatywności, ja prowadzę je zgodnie z planem. Jedyne czego mi brakuje to pieniądze. Nareszcie jest naprawdę dobrze!


Tęsknię

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz