poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Empire state of mind

Jednym z moich największych marzeń jest podróżowanie, dlatego nie muszę wtedy walczyć ze zmęczeniem i choć jestem totalnym śpiochem, to oglądanie nowych miejsc wygrywa.
Przed wylotem byłyśmy z Majką na nogach przez dobę, dlatego odespałyśmy wszystko w samolocie i nie miałyśmy problemu z przestawieniem się na inny czas. Małą przygodę na lotnisku zapamiętamy na długo i owszem, teraz się z niej śmiejemy, ale było na prawdę gorąco :D







Jak niemal zawsze i wszędzie, zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć. Przeglądając je, żałowałam, że trochę za mało, byłam zła, że nie mamy na fotkach wszystkich miejsc, ale jednak jest ich na prawdę dużo! Oczywiście okazało się za trudne wybrać parę, więc mój blog na pewien czas zamieni się w wielki album :-)


Do hotelu na Manhattanie przyjechałyśmy nowojorską żółtą taksówką i zamieszkałyśmy w sąsiedztwie serialowej mamy Blair Waldorf z Plotkary. Spoglądając przez okno pokoju na dwunastym piętrze, czy to w górę, czy w dół, widać było budynki, w których nigdy nie gaśnie światło. Po zrobieniu małego, przyjaznego bałaganu i chwili odpoczynku po podróży, przebrałyśmy się i poszliśmy z Pawłem na wieczorny spacer po Times Sqare.







Posiedzieliśmy w Bryant Park, byliśmy w Rockefeller Center i chodziliśmy ulicami mijając butiki sławnych projektantów, jeden po drugim, gdzie wystawy sklepowe są przemyślane i dopracowane jak dzieła sztuki. Przechodziliśmy często na czerwonym, bo tutaj piesi rzadko stosują się do sygnalizacji świetlnej, dlatego zdecydowanie nie polecam prowadzenia samochodu, chyba, że ktoś ma ochotę na lekki chaosik :D








Po moich pierwszych truskawkach w tym roku, w drinku, wróciłyśmy do pokoju i położyłyśmy się w naszym kochanym wspólnym łóżku małżeńskim i zasnęłyśmy grzecznie przy dźwiękach telewizora :)




3 komentarze:

  1. Patrząc na te zdjęcia aż mnie zazdrość zżera !
    Jednym z moich pomaturalnych celów jest właśnie NY , ile Was wyniósł koszt podróży/noclegów itd? I jak z wizami?
    pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  2. priv gosia.habdas@gmail.com:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. w takim razie odezwę się na fb będzie sprawniej ;)

    OdpowiedzUsuń